InterAffairs

So08082020

Last update09:48:30 AM

RUS ENG FR DE PL ESP PT ZH AR

Font Size

SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel

Nasze credo – “Czasopismo dla ludzi myślących” – to nie jest akcja typu PR.

Pracujemy nie tylko dla elity oraz wąskiego grona ekspertów. “Człowiek z ulicy” również myśli. W dzisiejszym świecie prawie nie ma spraw albo wydarzeń lokalnych, na które nie wpływałby kontekst globalny. W sposób pośredni bądź bezpośredni. Globalizacja spowodowała, że świat jest jeszcze bardziej wzajemnie powiązany. Pomoc w zrozumieniu przyczynowo – skutkowych zależności, tych wzajemnych powiązań oraz inspirowanie do rozważań, do myślenia i analizowania zdarzeń – oto nasz cel.

Jesteśmy dumni z działań naszej dyplomacji. Nasi dyplomaci dostojnie i konsekwentnie kontynuują piękną tradycję Grybojedowa i Tjutczewa, Gorczakowa i Leontjewa, których poetyckie pióro i ostra myśl łączy się z poczuciem odpowiedzialności za losy narodów świata oraz jest pełna poświecenia i profesjonalizmu. 

Jesteśmy otwarci dla autorów z różnych krajów, z różnymi poglądami i indywidualnym podejściem do polityki światowej. Jesteśmy “bardzo humanitarnym” czasopismem – zapytania o rozwój kultury, recenzje nowości na rynku księgarskim Rosji i zagranicy, historia stosunków międzynarodowych oraz dokumenty archiwalne – to wszystko nie jest dodatkiem, lecz jest jednym z priorytetów naszej pracy. 

“Życie Międzynarodowe” nigdy nie było wydaniem “resortowym” – w ciągu kilku dziesięcioleci było ono uniwersalnym - wszech narodowym i międzynarodowym. Dzisiaj “ŻM” zwraca się do rosyjskich i zagranicznych czytelników z takim to przesłaniem i ofertą współpracy. Dziękuję Wam wszystkim: autorom, czytelnikom, przyjaciołom, którzy nam w tym pomagają!

© MSZ FR, Redakcja czasopisma “Życie Międzynarodowe”. 2009–2013

niedziela, 23 luty 2014 00:44

Propaganda na miarę goebellsowskiej

Written by

Czytając, słuchając  i oglądając informacje serwowane nam przez tzw. media można dojść do wniosku, że pokojowi demonstranci pragnący wolnej Ukrainy w Unii Europejskiej masakrowani są przez bezwzględnych berkutowców, milicjantów, snajperów, tituszków i nie wiadomo kogo jeszcze. Demonstranci zaś zapewne rzucają w stronę tych barbarzyńców kwiatami na znak pokoju. 

W mediach przedstawiany jest obraz naszych polityków bijących sobie wzajemnie brawo, dziennikarze zachłystują się z podziwu dla tego faktu, jeden z drugim prześcigają się w występach przed kamerami z zapewnieniami poparcia dla Majdanu, władze państwowe i wojewódzkie gotowe są przyjmować na polskie uczelnie studentów z Ukrainy, rannych w zajściach lokować w polskich szpitalach zapewniając bezpłatną pomoc lekarską, przyjmować uchodźców i zapewniać im mieszkania socjalne oraz zasiłki.

Zdaniem Mikołaja Bierdiajewa (1874-1948) osobowość każdego narodu można poznać tylko w miłości[1] do niego. I, co wynika z jej istoty, poza poznaniem pozostaje zawsze jakaś tajemnica. Inne podejście, jest uprzedmiotowieniem. Jest ono odrzucane. Dlatego Fiodor Tiutczew (1803 – 1873) sądzi, że „umysłem Rosji nie zrozumiesz. I zwykłą miarą jej nie zmierzysz. Postać szczególną ona ma – w Ruś można tylko wierzyć”[2].

piątek, 14 luty 2014 12:42

Contacts

The Editorial Board of the journal "International Affairs"
 
 
телефон Phone: +7(499)265-37-81
Факс Fax: +7(499)265-37-71
E-mail E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Факс Address: 105064, Moscow, Gorokhovskiy Lane, 14.
 

 

 

Suggestions, Comments, Subscription

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Authors Publications

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Editorial Address: 

10601 Wayzata Boulevard Minneapolis, MN 55305 USA 

Tel.: +1.952.252.1201 

105064, Moscow, Gorokhovskiy lane 14, Russia

Tel.: +7.499.265.37.81

wtorek, 11 luty 2014 19:59

Koniec islamizmu w arabskim świecie?

Written by

Na Bliskim Wschodzie panuje trudna sytuacja. W niektórych krajach islamiści są w odwrocie, w innych – stawiają opór.

Istotne znaczenie ma oczywiście sytuacja w Egipcie. Prezydent Muhhamad Mursi został wybrany w czerwcu 2012 r., zdobywając głosy 52% Egipcjan. Przy tym słabo wykształceni oraz analfabeci w całości głosowali na popieranego przez Stowarzyszenie „Bractwo Muzułmańskie” (ABM) Muhhamada Mursiego, zaś elita głosowała przeciwko. Nowo wybrany prezydent poszedł drogą przekształcenia Egiptu w „Republikę Islamską”. Pięciu przedstawicieli Stowarzyszenia „Bractwa Muzułmańskiego” dostało teki ministerialne, ośmiu zostało mianowanych na stanowiska w administracji prezydenckiej, 25 – na stanowiska asystentów gubernatorów, 12 mianowano na stanowiska burmistrzów. Mursi próbował przejąć kontrolę nad władzą ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, a także nad środkami masowej informacji. W listopadzie 2012 roku Mursi orzekł, że sądy nie mogą kwestionować postanowień prezydenta. Za jego rządów w 2012 roku została sformułowana nowa Konstytucja Arabskiej Rebupliki Egiptu, która, między innymi, ogranicza prawa kobiet oraz oświadcza, że kierownictwo Uniwersytetu Al-Azhar, który ma wpływ na procesy polityczne w świecie arabskim, jest „najwyższym i jedynym arbitrem szariatu” i „głównym źródłem prawa”.

Obecnie, gdy zbliża się ku końcowi piąty rok globalnego kryzysu finansowego i gospodarczego, nikt nie ma cienia wątpliwości, iż świat wkroczył w okres radykalnej transformacji. Do kryzysu społeczeństwa radzieckiego i socjalistycznego systemu organizacji społecznej, który doprowadził do zakończenia zimnej wojny na przełomie lat 1980-1990, doszedł obecnie kryzys społeczeństwa zachodniego, w tym liberalnej gospodarki oraz demokracji reprezentacyjnej. W ten sposób systemowe zaburzenia w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej – a właśnie te dwa modele wyczerpywały zbiorowe doświadczenie rozwoju społecznego w obszarze cywilizacji europejskiej oraz zapewniały w ramach dwubiegunowości jej dominację w globalnej gospodarce, polityce i finansach – stały się kluczowymi elementami kryzysu ogólnoświatowego. W istocie zakończył się w ten sposób długi cykl rozwoju historycznego, rozpoczęty katastrofą I wojny światowej. I tak samo jak XX wiek ma swój początek w roku 1914, możemy założyć, iż początków wieku XXI należy szukać w roku 2008, kiedy to rozpoczął się kryzys.

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Panie Prezesie, jakie wezwania dziś stoją przed rosyjskim gazownictwem?

Jurij Szafranik:Pierwsze, co by wielu przyszło do głowy, to światowy kryzys gospodarczy, który, niewątpliwie, dotyka również energetykę światową. Ale ja bym rozpatrywał ten problem pod innym kątem: kryzys polega nie na tym, że gdzieś się pojawił konkurent, lecz na tym, o ile twoje wskaźniki są dobre i o ile poprawnie działasz.

Żyjemy w szybko zmieniającym się świecie. Świat zaczął mówić o gazie łupkowym, są odkrywane i będą dalej odkrywane złoża gazu we Afryce Wschodniej, gaz się wydobywa w Zatoce Perskiej, Iranie, Turkmenii. To wszystko jest konkurencja. Współczesne wezwania.

wtorek, 11 luty 2014 19:40

Globalne wyzwania i odpowiedzialność

Written by

Żyjemy w świecie coraz szybszych zmian i rosnących niepewności. Wzrost liczby ludności na świecie jest głównym czynnikiem globalizacji. Za fakt oczywisty można uznać to, że żyjemy w świecie rosnącej współzależności. Wiele problemów jest bezpośrednio związanych z tendencjami demograficznymi na świecie – czy to pogorszenie sytuacji środowiskowej, czy bezpieczeństwo żywności lub zmiany klimatu.

Współzależność, jej dobre i złe strony to coś, czego żaden kraj, ani naród nie jest w stanie uniknąć. Jest to również to, co określa, czy mamy wspólną przyszłość czy nie mamy jej wcale. Być może w najlepszym przypadku mamy zalewie kilka dekad stabilnego rozwoju ekologicznego, społecznego i gospodarczego. Pomimo, że przyszłość niewątpliwie mamy wspólną, nie zawsze przyjmujemy ten fakt i niekoniecznie widzimy tę przyszłość w ten sam sposób. Przez ostatnie stulecia w niektórych krajach, głównie w Europie i na Zachodzie ogólnie, utorowano drogę dla rozwoju globalnego: poprzez opracowanie traktatów międzynarodowych czy tworzenie wspólnej przestrzeni finansowej. Chociaż na Zachodzie przyzwyczailiśmy się do myślenia o swoim długotrwałym przywództwie w świecie, jako o czymś mniej lub bardziej naturalnym, jednak w rzeczywistości jest inaczej. Istotna zmiana nastąpiła prawdopodobnie zaledwie kilka lat temu, kiedy G-20 zastąpiła G-7 lub G-8, gdyż stała się najbardziej odpowiednią dla globalnego zarządzania forum.