InterAffairs

Śr09202017

Last update09:48:30 AM

RUS ENG FR DE PL ESP PT ZH AR

Font Size

SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel
piątek, 17 styczeń 2014 16:57

Rosja – USA: będziemy próbować rozszerzać zakresy wzajemnych oczekiwań i możliwości

Written by 
Rate this item
(0 votes)

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Panie Ministrze, jednym z gorących tematów wśród informacyjnych nowości jest szczyt G8 w Lough Erne. Czy uczestnikom szczytu udało się potwierdzić to, że G8 wciąż pozostaje forum, na którym omawia się globalne problemy geopolityczne i którego celem jest realizacja zobowiązań ukierunkowanych na rozwiązanie problemów społecznych?

Siergiej Riabkow: To, co dzieje się w G8 w ostatnim czasie, mogę nazwać renesansem gospodarczym. Kiedy powstawała G20, przypuszczano, że funkcje głównego koordynatora międzynarodowych procesów gospodarczych, w tym także handlowych, oraz wszelkich decyzji stopniowo przejmie ta właśnie grupa. Oczywiście znaczenie G20 należy docenić, jednak G8 nadal zajmuje pewną niszę gospodarczą.

W zadanym pytaniu pojawia się aspekt społeczny. Myślę, że tematy poruszane na szczytach G8, między innymi program partnerski przyjęty przez państwa tej grupy w Deauville w 2011 roku (to społeczny czynnik stabilizujący sytuację na Bliskim Wschodzie), a także kwestie opodatkowania, przejrzystości funkcjonowania różnych branż mają dość określony wymiar społeczny. Oczywiście działalności G8 nie należy zawężać tylko do tego jednego aspektu, ale obecność tej tematyki w pracach G8 jest faktem. Odpowiada to naszym interesom i jest przez nas wspierane.

„Mieżdunarodnaja Żyzń”:Problemy gospodarcze są bezpośrednio związane z kwestiami natury społecznej, to zrozumiałe. W Szwecji, Wielkiej Brytanii i innych krajach europejskich masowe bezrobocie, problemy z imigrantami prowadzą do napięć społecznych. Jeśli chodzi o bezrobocie, to do czyich priorytetów należy rozwiązanie tego problemu? W jakiej postaci pojawia się ten temat na forach międzynarodowych?

Siergiej Riabkow: Myślę, że problematyka bezrobocia wchodzi bardziej w zakres kompetencji ONZ i jej poszczególnych organów, a także struktur regionalnych takich, jak Unia Europejska, w której rzeczywiście zauważa się duże problemy, szczególnie w krajach borykających się z problemami finansowymi. Jednak i G8 nie dystansuje się od problemów bezrobocia.

To oczywiste, że zadania związane z utworzeniem nowych miejsc pracy, zwiększeniem zatrudnienia oraz zapewnieniem stałego wzrostu gospodarczego mieszczą się w polu widzenia szefów państw G8. Rosja jako kraj przewodniczący w G20 w 2013 roku podniosła temat zatrudnienia i stabilności wzrostu gospodarczego do rangi najważniejszych tematów w okresie swojego przewodnictwa. Jestem przekonany, że decyzje, jakie zapadły podczas szczytu w Lough Erne, będą przez Rosję uwzględnione przy dopracowywaniu dokumentu końcowego szczytu G20 w Sankt Petersburgu.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”:Tak, jest to tym bardziej interesujące, że do układu G8 wchodzą kraje, w których poziom bezrobocia jest różny. Stanom Zjednoczonym udało się zredukować bezrobocie do poziomu sprzed kryzysu. WEuropiejestodwrotnie. Miesiąc temu Eurobarometr podał dane wskazujące na to, że Europa osiągnęła wręcz odwrotny wynik – bardzo wysoki poziom bezrobocia w ostatnich latach.

Siergiej Riabkow: Poziom bezrobocia jest też różny w różnych krajach.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Czy uważa Pan, że Rosja powinna ponownie wywołać temat problemów strategii regulacji w sferze energetyki z uwagi na to, że działania i decyzje wypracowane w ramach szczytu G8 w Sankt Petersburgu w 2006 r. faktycznie pozostały bez echa?

Siergiej Riabkow:Nie zgodziłbym się z tym, że decyzje te odsunięto na boczny tor. Nie zapomniano o nich. W takiej czy innej postaci pojawiają się one podczas omawiania problematyki energetycznej na różnych platformach międzynarodowych.

Od zakończenia szczytu G8 w Sankt Petersburgu w 2006 roku na rynku światowym zaszły istotne zmiany, między innym w handlu towarami mającymi dla nas pierwszorzędne znaczenie – to gaz ziemny, skroplony gaz ziemny, inne rodzaje surowców węglowodorowych, dostawy produktów rolnych itp.

Chcemy, aby pomiędzy interesami dostawców i odbiorców była zapewniona prawidłowa, pewna, rozsądna i kontrolowana równowaga. Nie może być w tej sferze dyktatury odbiorców, podobnie nie powinno się mówić o dyktaturze dostawców.

W 2014 roku, kiedy Rosja ponownie obejmie przewodnictwo w G8, niewątpliwie powrócimy do tego tematu już w nowych historycznych okolicznościach. W lipcu tego roku w Moskwie odbyło się forum krajów eksportujących gaz. Jest sporo spraw do omówienia: jak ocenić skutki zmian mających postać rewolucji łupkowej w USA w zakresie popytu w różnych segmentach tego rynku. Możliwości oferty także uległy zmianie. To wszystko jest bardzo istotne.

Jednak decyzje, jakie zapadły w Sankt Petersburgu (ponownie nawiązuję do szczytu G8 z 2006 r.), dotyczące zapewnienia stabilności tego kluczowego segmentu gospodarki światowej, nadal są aktualne. Dalej będziemy pracować zgodnie z przyjętymi wówczas koncepcjami i ideologią rozwiązywania problemów w sektorze energetycznym.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Co ciekawe, kiedy w Senacie Stanów Zjednoczonych trwała dyskusja nad kandydaturą ministra energetyki Ernesta Moniza, to stawiano przed nim takie nietypowe zadania geopolityczne, jak na przykład zajęcie się nie tylko przyszłością gazu łupkowego w Ameryce, ale i przeniesienie poszukiwań złóż do Chin, które mają zapasów o 50 procent więcej niż Stany Zjednoczone. W tej sprawie odbyły się trudne rozmowy z partnerami europejskimi. Czy można powiedzieć, że w dziedzinie energetyki przy całej rozbieżności i różnorodności interesów przyjmowane są jakieś rozwiązania, które wprowadzają harmonię do całej sytuacji?

Siergiej Riabkow:Jeśli chodzi o zatwierdzenie kandydatury Ernesta Moniza na stanowisko ministra energetyki Stanów Zjednoczonych, to mogę powiedzieć, że dla Rosji byłoby ważne nawiązanie bezpośredniego dialogu, bezpośredniej wymiany poglądów z nowym szefem tego tak ważnego organu administracji USA. W naszej działalności jest wiele punktów zbieżnych, łączą nas kierunki wspólnej pracy – od wymiany doświadczeń w zakresie eksploatacji złóż szelfowych do energetyki jądrowej.

Byłoby niewskazane, aby sfera energetyki i bezpieczeństwa energetycznego w zakresie dostaw i popytu stawała się kartą przetargową w grze geopolitycznej. Te sprawy powinni prowadzić specjaliści, ci, którzy rozumieją, w czym rzecz. Trudno mi wypowiadać się w tej kwestii, nie jestem przecież specjalistą, mimo wszystko pozwolę sobie na sformułowanie kilku opinii.

Technologia kruszenia hydraulicznego warstw gazu łupkowego nie jest jednoznaczna z punktu widzenia jej skutków ekologicznych, zużycia wymaganych do tego zasobów wodnych, a także szybkiego wyczerpywania się złóż. Niedobór odwiertów w złożach łupkowych to złożony problem. Warstwy ulegają szybkiej redukcji. Nie do mnie należy ocena, kto i co może planować, jakie inwestycje są potrzebne w tej dziedzinie.

Chcemy, jesteśmy na to nastawieni i będziemy omawiać wszystkie te aspekty na spokojnie, w profesjonalnym gronie ekspertów wraz z chińskimi oraz amerykańskimi partnerami, a także z tymi partnerami z Europy Zachodniej i Wschodniej, którzy interesują się problematyką wydobywania gazu łupkowego i liczą na pojawienie się w związku z tym dodatkowych możliwości. Wiarygodność Rosji jako sprawdzonego, doświadczonego przez dziesięciolecia dostawcy zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego nie może być zakwestionowana przez nikogo. To chciałbym podkreślić jeszcze raz.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Wiadomo, że Stany Zjednoczone zmodyfikują czwarty etap budowy systemu obrony przeciwrakietowej w Europie i wydłużą okres jego realizacji do 2022 roku. Poza tym Stany Zjednoczone mają podobno dostarczać do Polski rakiety wcześniejszych modeli. W swoim liście do Prezydenta Władimira Putina Prezydent Barack Obama zaproponował zawarcie prawnie obowiązującego porozumienia o transparentności i systemie obrony przeciwrakietowej. Zgadza się? Czy można sądzić, że istnieje duże prawdopobieństwo osiągnięcia rosyjsko-amerykańskiego kompromisu w kwestii systemu obrony przeciwrakietowej?

Siergiej Riabkow:Jeśli chodzi o propozycję zawarcia porozumienia o transparentności, to sytuacja przedstawia się następująco. Transparentność jest ważna, ale niewystarczająca. Strona rosyjska proponuje podpisanie porozumienia nie o transparentności, ale o prawnych gwarancjach, na mocy których Rosja uzyska zapewnienie, iż amerykański system obrony nie jest skierowany przeciwko rosyjskim strategicznym siłom jądrowym.

Aby to porozumienie było skuteczne, a nie tylko gołosłowną deklaracją, powinno ono zawierać wspólnie uzgodnione i opracowane parametry wojskowo-techniczne, a także kryteria gwarantujące niekolidowanie systemu amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie z siłami jądrowymi Rosji.

Transparentność czy też przekazywanie tej bądź innej informacji o planowanych przez stronę amerykańską działaniach na rzecz rozwoju własnych systemów obrony przeciwrakietowej, nie wystarcza.

Propozycje sformułowane przez stronę amerykańską nie są pozbawione konkretów, nawiązują do rozmów, do których dochodziło pomiędzy Rosją i USA na różnych szczeblach w ostatnich latach. Pod tym kątem nie można powiedzieć, że propozycje te są czysto formalne czy mało poważne. Chcę podkreślić, że zauważamy ich wagę, ale jednocześnie widzimy i braki w nich.

Co się zaś tyczy czwartej fazy budowy europejskiego systemu obrony przeciwrakietowej, to, o ile nam wiadomo, zrezygnowano z wcześniejszego schematu rozmieszczenia w Europie naziemnych rakiet przechwytujących SM-3 Block 2B – takiej rakiety jeszcze nie ma, ale jej produkcja będzie kontynuowana. Zgodnie z decyzją ogłoszoną przez stronę amerykańską prace nie wyjdą poza stadium badawczo-konstrukcyjne i co najmniej do 2022 roku nie rozpocznie się realizacja fazy czwartej.

Rodzi się pytanie, co będzie dalej. Faza czwarta nie rozpocznie się do 2022 roku, a potem? Czy zostanie skonstruowany inny niszczyciel czy jednak nie – wszystko to jest bardzo niestabilne, płynne, zmienia się. Zauważyliśmy, że zrodziły się idee wyprodukowania uniwersalnej głowicy antyrakietowej do zamontowana w rakietach różnych typów. Czyli ta głowica, która może być wykorzystywana do niszczenia rakiet przeciwnika przez amerykańskich wojskowych, zostanie zunifikowana. Najprawdopodobniej przy jej budowie będą wykorzystane najnowocześniejsze technologie i to istotnie zwiększy możliwości USA w zakresie obrony antybalistycznej.

Trudno nie zwrócić uwagi na wznowienie dyskusji nad tematem dostaw kilku głowic bojowych na jeden niszczyciel w ramach utworzenia nowych systemów obrony przeciwrakietowej. Chodzi o MIRV, czyli bojowe głowice balistyczme. Sytuacja cały czas się zmienia, nie możemy tego ignorować.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Jaka jest reakcja Rosji na nowe propozycje Baracka Obamy w sprawie rozpoczęcia kolejnych negocjacji na temat znacznej redukcji arsenałów jądrowych w Rosji i USA? Czy nie będzie to z korzyścią dla Stanów Zjednoczonych, które są w posiadaniu wysoko rozwiniętych zasobów broni nienuklearnej?

Siergiej Riabkow: Jest to normalna, spokojna reakcja. Sprowadza się ona do tego, że zanim rozpocznie się dyskusja na temat potrzeby dalszej redukcji zasobów nuklearnych, należy zintensyfikować realizację obowiązującego układu Start III z 2010 r. (przed nami więcej niż połowa drogi). Po drugie należy znaleźć akceptowalną formę rozwiązania kwestii obrony przeciwrakietowej. Stanowisko Rosji jest znane, było przedstawiane wielokrotnie. Myślę, że jest ono wystarczająco logiczne i rozsądne.

Poza tym sytuacja rozwija się w ten sposób, że na ogólny stan stabilizacji strategicznej zarówno pomiędzy Rosją i Ameryką, jak i w wymiarze globalnym coraz większy wpływ wywierają takie czynniki, jak na przykład perspektywa pojawienia się broni w kosmosie (to bardzo poważna sprawa). To również brak przełomu w kierunku uniwersalizacji Traktatu o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową. Są też jeszcze ważne kwestie, które należy omówić ze stroną amerykańską, dotyczące realizacji przez Waszyngton tak zwanej koncepcji „globalnego błyskawicznego uderzenia”, której trzon stanowią nienuklearne środki strategiczne. Są dysproporcje w zakresie zwykłych zbrojeń.

Nie wspomnę już o tym, że Rosja nie może w nieskończoność negocjować ze Stanami Zjednoczonymi w trybie dwustronnym w sprawie redukcji i ograniczeń zbrojeń jądrowych w sytuacji, kiedy w wielu innych krajach ma miejsce rozbudowa arsenałów broni zarówno jądrowej, jak i rakietowej. Coraz bardziej zasadne staje się nadanie procesowi rozbrojenia wielostronnego charakteru.

Te wszystkie kwestie muszą pojawiać się w dialogu z USA, kiedy mowa o perspektywach dalszej redukcji arsenałów nuklearnych. To podstawy naszej reakcji.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Przy uwzględnieniu wszystkich powyższych czynników można powiedzieć, że całkowita redukcja zasobów broni jądrowej to jak na razie nieosiągalny ideał, przynajmniej w najbliższym czasie.

Siergiej Riabkow:Całkowita redukcja arsenałów nuklearnych jest możliwa, mówili o tym nawet politycy przygotowujący pod koniec lat 60. Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.

Jeśli wczytamy się w artykuł 6 tego dokumentu, to widzimy, że mowa o powszechnym i całkowitym rozbrojeniu – co prawda, nie rozróżnia się w nim rozbrojenia nuklearnego i nienuklearnego. Zauważmy: podczas zimnej wojny, w samym środku politycznej konfrontacji politycy i dyplomaci byli w stanie nie tylko sformułować taki cel w postaci hasła czy dyrektywy politycznej, ale zapisać go w postaci traktatu.

Rosja w pełni respektuje swoje zobowiązania wynikające z artykułu 6 Układu, nigdy nie unikała i nie będzie unikać rozmów o całkowitej redukcji broni nuklearnej. Jednak nie może to być cel sam w sobie i nie może stać się on samowystarczalny. W przeciwnym razie zostaną zachwiane podstawy bezpieczeństwa narodowego.

 

 „Mieżdunarodnaja Żyzń”: Czy zakończyła się już rosyjsko-amerykańska "wojna list"? Co dzieje się z dziećmi, które trafiły do amerykańskich rodzin adopcyjnych? Czy ambasada rosyjska monitoruje ich sytuację? Jaką postawę przyjął amerykański rząd w tej sprawie? Czy Amerykanie uważają, że konieczne jest unormowanie sytuacji w tej tak drażliwej dla Rosjan kwestii?

Siergiej Riabkow:Sytuacja jest stale, powiem nawet, codziennie monitorowana nie tylko przez ambasadę rosyjską w Waszyngtonie, ale i przez rosyjskie konsulaty generalne w różnych regionach USA – od San Francisco do Houston i Nowego Jorku.

W dalszym ciągu nie możemy, niestety, powiedzieć, że mamy pełny obraz tego, jaka jest sytuacja rosyjskich dzieci adoptowanych przez amerykańskie rodziny. Jest to wiedza fragmentaryczna, szczątkowa, niekiedy musimy te informacje pozyskiwać z dużym trudem od poszczególnych instytucji w USA. Oczekiwalibyśmy trochę więcej zaangażowania i gotowości do współpracy ze strony administracji amerykańskiej.

Tej sprawie bacznie przygląda się rzecznik praw dziecka przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej Pawieł Astachow, rzecznik praw obywatelskich przy MSZ Rosji oraz pełnomocnik ds. demokracji i nadrzędności prawa Konstantin Dołgow, a także poszczególne wydziały MSZ i służby konsularne. Wtensposóbbędziemyprowadzić tę sprawę dalej.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Chodzi przede wszystkim o te dzieci, które już znajdują się pod opieką przybranych rodziców? Czy Rosja powinna wprowadzić nowy rodzaj kontroli nad sprawowaniem opieki w rodzinach adopcyjnych?

Siergiej Riabkow: Tak, musimy otrzymywać informacje, jeśli dziecko ma kłopoty, przy czym w trybie online, szybko, bez barier biurokratycznych, bez konieczności wielokrotnego sprawdzania, jaka jest odpowiedzialność władz miasta czy stanu.

To trudny temat, jeśli weźmiemy pod uwagę system organizacji państwowej w USA. Z czysto ludzkich pobudek, przy tak naturalnym zainteresowaniu, jakie żywi rosyjskie społeczeństwo wobec losów swoich małych rodaków, którzy znaleźli się w rodzinach amerykańskich, my nie możemy po prostu postępować inaczej. Jest to jeden z tematów, który będzie poruszany na wszystkich szczeblach podczas przyszłych spotkań.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Czy w USA jest jakaś ustawa regulująca tę sferę?

Siergiej Riabkow: Takiej ustawy, niestety, nie ma. Swego czasu było zawarte dwustronne rosyjsko-amerykańskie porozumienie. Ale na tle dramatycznych wydarzeń, których ofiarami stały się rosyjskie dzieci, w wyniku tragedii, które wydarzyły się jedna po drugiej i zachwiały podstawami współpracy z Amerykanami w tej dziedzinie, odstąpiono od tego porozumienia. Rosja wypowiedziała porozumienie. Obecnie współpraca rosyjsko-amerykańska tylko formalnie opiera się na porozumieniu o adopcji. Przede wszystkim opieramy się na postanowieniach dwustronnej konwencji o stosunkach konsularnych.

Jest to instrumentarium prawne, którym dysponujemy. Wypowiedzenie porozumienia w żaden sposób nie zwalnia strony amerykańskiej z odpowiedzialności. Oczekujemy dużej otwartości, chęci współpracy w tym zakresie. W przeciwnym razie nie da się rozwiązać tego problemu i zapobiec nowym tragediom, których ofiarami mogą się stać rosyjskie dzieci.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Podstawą do umocnienia stosunków bilateralnych zawsze była i zapewne jest do dziś intensywna współpraca gospodarcza. Jak dziś wygląda sytuacja w tej sferze stosunków rosyjsko-amerykańskich?

Siergiej Riabkow: 32 miliardy dolarów obrotu handlowego w minionym roku to śmieszna cyfra, jeśli uwzględnimy potencjał nie tylko amerykańskiej, ale i rosyjskiej gospodarki. Cyfra wywołuje uśmiech również przy porównaniu skali handlu, jaki Rosja prowadzi na przykład z Holandią, Niemcami, Chinami i innymi krajami, które należą do pierwszej siódemki naszych partnerów handlowych.

Są realizowane duże projekty gospodarcze. Podpisano istotne porozumienia, tego nie można pomijać. Na przykład koncern „Rosnieft” i „ExxonMobil”– w perspektywie są wielkie inwestycje. Są to oczywiście długofalowe plany. Ważne jest to, że ci dwaj potentaci naftowi potwierdzają gotowość nie tylko do współpracy, ale chcą także kooperować w zakresie inwestycji i wydobycia złóż.

Koncerny „Boing” oraz „Rostiechnołogii” są również doskonałym przykładem długoterminowej i stabilnej współpracy, której efektem jest tworzenie nowych miejsc pracy, także i w Rosji. Amerykańskie inwestycje w rosyjski przemysł maszynowy, usługi konsumenckie, produkcję towarów dla rynku rosyjskiego – słyszy się o nich, zauważa się je. Również i Rosja ma swoje inwestycje w USA.

Dysponujemy możliwościami do tego, by obrót towarowy wzrósł w granicach do dziesięciu procent rocznie. Jest powołana komisja prezydencka, w której szereg grup roboczych zajmuje się problematyką gospodarczą. Nadszedł ten moment, kiedy Rosja wspólnie z USA obserwuje, jakie działania można podjąć w celu zwiększenia korzyści płynących z pracy tych struktur.

Dopóki przedsiębiorcy po jednej i po drugiej stronie nie odczują potrzeby we wzajemnym wspieraniu się, nie będzie zainteresowania poszukiwaniem nowych płaszczyzn do działania, nie nastąpią istotne zmiany.

Z politycznego punktu widzenia byłoby bardzo ważne osiągnięcie tego nowego poziomu w dostrzeganiu przez obie strony wzajemnych możliwości i swoich potencjałów. Bez pewnej bazy gospodarczej, bez szerokiej współpracy inwestycyjnej i handlowej stosunki polityczne nie mają solidnego oparcia i często tkwią w jednym punkcie. Prezydent Rosji nam jako resortowi ds. polityki zagranicznej powierzył następujące zadanie – sprzyjanie na wszystkie sposoby takiej współpracy. Dziś zajmujemy się tym znacznie intensywniej niż w przeszłości.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”:Nie tak dawno dyrektor Instytutu USA i Kanady Rosyjskiej Akademii Nauk Siergiej Rogow wystąpił z referatem pt. „Doktryna Obamy: władca dwóch pierścieni”, w którym mowa o tym, że USA mają zamiar stanąć na czele dwóch gigantycznych bloków gospodarczych – w regionie Oceanu Atlantyckiego i Oceanu Spokojnego, co powinno zapewnić Amerykanom pozycję światowego lidera. Czy takie zamiary USA są do zrealizowania? Jakie jest miejsce Rosji w rywalizacji pomiędzy Ameryką i Chinami?

Siergiej Riabkow:Myślę, że takie inicjatywy administracji Baracka Obamy należy traktować zdecydowanie poważnie. Zarówno w regionie transatlantyckim, jak i w obszarze Pacyfiku będą realizowane działania (już do nich przystąpiono) pod hasłem dalszej liberalizacji systemów inwestycyjnych, zapewnienia warunków umożliwiających pokazanie zalet struktur i układów gospodarczych, które zawiązały się w krajach zaangażowanych w te dwie wielkie inicjatywy.

Jestem przekonany, że będzie to długotrwała praca. To nie jest rozwiązanie jakiegoś zadania, które można w ciągu tygodnia lub miesiąca opisać w dokumencie, a potem przekręcić kartkę i zająć się czymś innym.

Stany Zjednoczone prowadzą handel na wielką skalę z krajami regionu Oceanu Atlantyckiego i Pacyfiku. Unia Europejska, kraje Azji oraz Pacyfiku dysponują olbrzymimi potencjałami w zakresie gospodarki i handlu zagranicznego. Mają też swoje wyraźnie określone interesy w tej dziedzinie. Połączenie tego i doprowadzenie do wspólnego mianownika nie będzie łatwym zadaniem. StanyZjednoczoneprzejawiają jednakwolę polityczną. Myślę, że inni partnerzy, uczestnicy tych procesów, również dostrzegają w tym określone możliwości dla siebie.

Co się tyczy uwielbianego przez niektórych analityków tematu geopolitycznej rywalizacji pomiędzy USA i Chinami, to mogę powiedzieć, że zarówno olbrzymie obroty handlowe tych krajów
(ich wartość dawno przekroczyła już granicę 500 miliardów dolarów rocznie), inwestycje, między innymi chińskie projekty inwestycyjne w USA, jak i tysiące chińskich studentów uczących się w Stanach Zjednoczonych, masowe wykupywanie przez Chiny amerykańskich obligacji państwowych to wskaźniki wzajemnej zależności obu krajów. Zapewne nie może się obejść na tym polu bez rywalizacji. Jednak nie wolno pomijać i tego, jak ściśle gospodarka Stanów Zjednoczonych i Chin jest ze sobą zespolona już dzisiaj.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”: Po zamachu w Bostonie pojawiły się oświadczenia Rosji i USA dotyczące zacieśnienia współpracy służb specjalnych obu krajów w zakresie walki z terroryzmem. Czypotychoświadczeniachpodjętojakieś konkretnedziałania?

Siergiej Riabkow:Tak, takie działania były podjęte. Jeśli o nich teraz opowiem, to, rzecz jasna, będzie to sprzeczne z samą logiką podobnych działań i współpracy naszych służb specjalnych. Zapewniam, że prowadzona jest dość intensywna praca, między innymi w zakresie zwalczania terroryzmu. Na tym obszarze wzajemne zrozumienie pomiędzy Rosją i Waszyngtonem jest duże. Całkiem dobrze współpraca ta układała się również w latach wcześniejszych. Po zamachu w Bostonie czynniki polityczne i praktyczna potrzeba takiego współdziałania ponownie zbiegły się w jednym punkcie. Współpracauaktywniłasię, rozpoczął się jej nowy etap.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”:Czy trwają negocjacje z Amerykanami w związku z sytuacją w Afganistanie?

Siergiej Riabkow: Chcę powiedzieć, że napływa sporo sprzecznych informacji o skali produkcji i dostaw afgańskich narkotyków na inne rynki. To jakaś zaraza niszczy uprawy maku w Afganistanie, potem się okazuje, że żadnej zarazy nie ma, a wręcz odwrotnie – można wprowadzić na światowy rynek heroinę jeszcze ze „starych zapasów”.

To problem zagrażający światu i jego stabilizacji. Stawiamy go na czele spraw podczas naszych rozmów z Amerykanami, kiedy mowa o Afganistanie. Tak będziemy postępować i w przyszłości, szczególnie przy uwzględnieniu zmiany konfiguracji obecności Amerykanów w tym kraju począwszy od przyszłego roku.

Niezwykle ważne jest dla nas nie tylko osiągnięcie takiego poziomu współdziałania (nie tylko wzajemnego zrozumienia), aby można było zapobiec dalszemu nasileniu się zagrożenia ze strony afgańskiego rynku narkotykowego, co bezpośrednio odbija się na bezpieczeństwie Rosji.

Afganistan to także wiele innych spraw. Należą do nich perspektywy stacjonowania kontyngentów wojskowych na tym terytorium po roku 2014 r. Mówiąc szczerze, nie do końca są dla nas zrozumiałe plany partnerów amerykańskich, podobnie jak i plany innych państw NATO. Funkcjonują struktury międzynarodowe, powołano grupę kontaktową ds. Afganistanu, Rosja bierze w jej pracach aktywny udział. Są możliwości do tego, by stale omawiać ten problem zarówno w ONZ, na szczytach G8, jak i w ramach dwustronnego dialogu z USA i Unią Europejską.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”:Po szczycie krajów BRICS w RPA zaczęto mówić, że rozpocznie się aktywna współpraca BRICS z Afryką. Czy to prawda?

Siergiej Riabkow: Wszystkie kraje afrykańskie i przywódcy afrykańskich struktur integracyjnych oraz organizacji zajmujących się problemami bezpieczeństwa są tym zainteresowane. Do Durban zaproszono liderów 18 krajów. Jest to pierwsze spotkanie krajów BRICS w formacie outreach, odbyło się ono właśnie w obecności przywódców afrykańskich. Będziemy kontynuować współpracę z partnerami z Afryki. Jestem pewien, że to samo powiedzą i Brazylijczycy, którzy w następnym roku obejmą przewodnictwo w BRICS.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”:Na ile realne jest przystąpienie do układu BRICS nowych członków? Co o tym sądzą sami członkowie tej grupy?

Siergiej Riabkow: Jakiś czas temu członkowie BRICS przyznali, że organizacja powinna przejść przez pewien etap konsolidacji. Potrzebny jest pewien okres na dotarcie się wszystkich jako partnerów współdziałających ze sobą w ramach tej grupy w warunkach, kiedy zakres problemów stale się poszerza. Nie można w tym samym czasie zajmować się przejściem od deklaracji o zamiarach, od zajęcia wspólnych stanowisk do konkretnych projektów, zazwyczaj trudnych i zarazem kontynuować kwestię rozszerzenia układu. Ważne, aby ta struktura dorosła. Myślę, że nasze wysiłki w najbliższym okresie będą skoncentrowane na tym aspekcie.

 

„Mieżdunarodnaja Żyzń”:I na zakończenie pytanie o Amerykę Łacińską. Dobiegła końca epokaHugo Cháveza.Czy kierunki rozwoju tego regionu nie ulegną zmianie? Czy Ameryka Łacińska nie cofnie się do minionej epoki „doktryny Monroe’a”?

Siergiej Riabkow:Rola Cháveza jako politycznego lidera w Wenezueli i poza jej granicami ma szczególne znaczenie. Jego polityczna spuścizna stanowi oparcie dla polityków z Wenezueli i innych krajów na wielu płaszczyznach. Jednak odejście Cháveza lub, powiedzmy, zmiana układu politycznego w innych krajach Ameryki Łacińskiej sama w sobie nie jest w stanie zahamować obiektywnych tendencji.

 

Ameryka Łacińska bezwarunkowo staje się coraz bardziej samodzielnym i wpływowym graczem na arenie międzynarodowej. Udowodniła, że jej modele życia gospodarczego i społecznego przynoszą efekty, w tym z punktu widzenia przeciwdziałania światowemu kryzysowi gospodarczemu. Na tym obszarze coraz mniej ubóstwa i biedy. Wszystko to odpowiada ideologii i praktyce boliwariańskiego socjalizmu Cháveza. Jestem przekonany, że dziedzictwo Cháveza przetrwa znacznie dłużej niż on sam jako człowiek i polityk.

 

Read 576 times
Siergiej Riabkow

Wiceminister Spraw Zagranicznych Rosji