InterAffairs

Wt09192017

Last update09:48:30 AM

RUS ENG FR DE PL ESP PT ZH AR

Font Size

SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel
środa, 05 marzec 2014 12:31

Archiwum

Written by

Nasze credo – “Czasopismo dla ludzi myślących” – to nie jest akcja typu PR.

Pracujemy nie tylko dla elity oraz wąskiego grona ekspertów. “Człowiek z ulicy” również myśli. W dzisiejszym świecie prawie nie ma spraw albo wydarzeń lokalnych, na które nie wpływałby kontekst globalny. W sposób pośredni bądź bezpośredni. Globalizacja spowodowała, że świat jest jeszcze bardziej wzajemnie powiązany. Pomoc w zrozumieniu przyczynowo – skutkowych zależności, tych wzajemnych powiązań oraz inspirowanie do rozważań, do myślenia i analizowania zdarzeń – oto nasz cel.

Jesteśmy dumni z działań naszej dyplomacji. Nasi dyplomaci dostojnie i konsekwentnie kontynuują piękną tradycję Grybojedowa i Tjutczewa, Gorczakowa i Leontjewa, których poetyckie pióro i ostra myśl łączy się z poczuciem odpowiedzialności za losy narodów świata oraz jest pełna poświecenia i profesjonalizmu. 

Jesteśmy otwarci dla autorów z różnych krajów, z różnymi poglądami i indywidualnym podejściem do polityki światowej. Jesteśmy “bardzo humanitarnym” czasopismem – zapytania o rozwój kultury, recenzje nowości na rynku księgarskim Rosji i zagranicy, historia stosunków międzynarodowych oraz dokumenty archiwalne – to wszystko nie jest dodatkiem, lecz jest jednym z priorytetów naszej pracy. 

“Życie Międzynarodowe” nigdy nie było wydaniem “resortowym” – w ciągu kilku dziesięcioleci było ono uniwersalnym - wszech narodowym i międzynarodowym. Dzisiaj “ŻM” zwraca się do rosyjskich i zagranicznych czytelników z takim to przesłaniem i ofertą współpracy. Dziękuję Wam wszystkim: autorom, czytelnikom, przyjaciołom, którzy nam w tym pomagają!

© MSZ FR, Redakcja czasopisma “Życie Międzynarodowe”. 2009–2013

niedziela, 23 luty 2014 00:44

Propaganda na miarę goebellsowskiej

Written by

Czytając, słuchając  i oglądając informacje serwowane nam przez tzw. media można dojść do wniosku, że pokojowi demonstranci pragnący wolnej Ukrainy w Unii Europejskiej masakrowani są przez bezwzględnych berkutowców, milicjantów, snajperów, tituszków i nie wiadomo kogo jeszcze. Demonstranci zaś zapewne rzucają w stronę tych barbarzyńców kwiatami na znak pokoju. 

W mediach przedstawiany jest obraz naszych polityków bijących sobie wzajemnie brawo, dziennikarze zachłystują się z podziwu dla tego faktu, jeden z drugim prześcigają się w występach przed kamerami z zapewnieniami poparcia dla Majdanu, władze państwowe i wojewódzkie gotowe są przyjmować na polskie uczelnie studentów z Ukrainy, rannych w zajściach lokować w polskich szpitalach zapewniając bezpłatną pomoc lekarską, przyjmować uchodźców i zapewniać im mieszkania socjalne oraz zasiłki.

Zdaniem Mikołaja Bierdiajewa (1874-1948) osobowość każdego narodu można poznać tylko w miłości[1] do niego. I, co wynika z jej istoty, poza poznaniem pozostaje zawsze jakaś tajemnica. Inne podejście, jest uprzedmiotowieniem. Jest ono odrzucane. Dlatego Fiodor Tiutczew (1803 – 1873) sądzi, że „umysłem Rosji nie zrozumiesz. I zwykłą miarą jej nie zmierzysz. Postać szczególną ona ma – w Ruś można tylko wierzyć”[2].

Strona 1 z 2